Dostałem do zabawy od Nike trailową wersję kultowego modelu Pegasus. Liczba 26 nie jest w nazwie bez powodu – Pegasusy są produkowane już od 26 lat! Jest to najdłużej produkowany but biegowy na świecie nie licząc przerwy w produkcji w latach 90. Polecam lekturę artykułu ’25 lat historii Pegasusa’. Przyznam, że mam teraz hype na limitowaną edycję kopii buta z 1983 roku z okazji ćwierczwieczwiecza tego modelu. Na wiosnę je sobie kupię do chodzenia na co dzień.

Pegasus 1983
Nike Air Pegasus +26 Trail WR
Pegasus Trail 2009
To tyle na temat historii. Przejdźmy do modelu, na którym położyłem swoje łapy, o przepraszam, nogi. Kiedy butom strzeli pierwsza setka dopiszę uzupełnienie tej notatki. A oto moje pierwsze wrażenia.
AMORTYZACJA
Na całej długości stopy wbudowana jest poduszka gazowa Nike Air. Pierwszy raz miałem okazję biegać w butach z tą technologią a dużo się o niej naczytałem. Stosowana jest w wielu modelach Nike przeznaczonych dla różnych dyscyplin sportu. Ogólne wrażenie bardzo dobre, chyba kupię sobie AirMaxy jako normalne buty. Pegasusy przeznaczone są dla biegaczy o neutralnej budowie stopy. Jako pronator odczuwam uciekanie stóp do wewnątrz. Warto zaznaczyć, że biegam po śniegu i unikam asfaltu, na twardym podłożu jest różnica między modelami z kontrolą nadmiernej pronacji.
PODESZWA ZEWNĘTRZNA
Bardzo agresywny bieżnik, idealny do biegania po śliskim podłożu takim jak śnieg, błoto czy leśne ścieżki po deszczu. Noga świetne trzyma się podłoża, nie ma mowy o ślizganiu. W porównaniu z butami ze standardowym bieżnikiem różnica jest bardzo wyraźna, również na tle moich starych trailowych New Balance Pegasusy wypadają dobrze. Biegałem również po chodnikach pokrytych mokrym śniegiem i było okej, nie czułem strachu przed zaliczeniem gleby. Plus za przyczepność.

WYGLĄD
Jak dla mnie 10/10. Jedynie modele Pumy z poprzedniego sezonu były ładniejsze, no może jeszcze Under Armour ma fajne design. Na rynku obuwia sportowego chyba dominuje trend ‚róbmy buty, w których mógłby chodzić tylko Michał Wiśniewski’, który Pegasusy całe szczęście łamią. Ważny drobiazg – sznurówki mają coś na kształt rowków, dzięki czemu same się nie rozwiązują.
BIEGANIE PO ŚNIEGU
W połączeniu ze stuptutami Raidlight nie ma dla mniej czegoś takiego jak ‚za-dużo-śniegu’ happy Komfortowo biegało mi się w tych butach przy temperaturze -5°C i w głębokim śniegu. Brak membrany z Gore-Texu to wada i zaleta. Z jednej strony na mrozy w okolicach -10°C bardziej nadają się buty z jakimś dodatkowym zabezpieczeniem termicznym i tutaj z pewnością sprawdziłby się model Pegasusów z Gore-Texem, dostępny w większości sklepów. Z drugiej strony w modelu trailowym można biegać od pierwszych śniegów do wiosennych roztopów i nie umierać z gorąca.
DSCN3606
Stuptuty RaidLight można znaleść w sklepie napieraj.pl